Witajcie:)
Lato powoli odchodzi...
Czas przygotować się na zmianę barw w ogrodach,
zmianę aury pogodowej, ale też zmianę naszego funkcjonowania...
Na pożegnanie lata dzisiaj podpatrzone życie piękności ogrodowych w różowej odsłonie.
Zapraszam chętnych na spacer wśród przeróżnych aranżacji i kompozycji ogrodniczych.
Rozpoczynam od kocanki ogrodowej - bardzo wdzięcznej rośliny, którą można wykorzystać na suche bukiety lub do różnych dekoracji.
Kocanki rosną w niedalekim towarzystwie wyjątkowych, ale też znanych wszystkim i bardzo łatwych w uprawie jednorocznych szarłatów. Ich zwisające kwiatostany przyciągają wzrok każdej przechodzącej obok osoby...
Swój letni sezon zakończyły trzy bagienne rośliny: krwawnica pospolita, ketmia błotna
i sadziec konopiasty. Dzięki całoletniemu podlewaniu dały radę w suchej i gliniastej ziemi.
Swoją urodą cieszyły każdego gościa...
Ketmia urzeka kwiatami w rozmiarze XXL, ale wymaga naprawdę żyznej i wilgotnej ziemi,
aby ukazać swoje piękno. To bardzo delikatna i krucha roślina. Zdarza się, że kwiaty cieszą oko tylko jeden dzień...
Sadziec zwany inaczej zielem świętego Jana wydziela niesamowity zapach, który przyciąga trzmiele, pszczoły i motyle. Dostałam go od zaprzyjaźnionej ogrodniczki i w tym roku pierwszy raz zakwitł w całej okazałości.
Rozpoczynam od kocanki ogrodowej - bardzo wdzięcznej rośliny, którą można wykorzystać na suche bukiety lub do różnych dekoracji.
Kocanki rosną w niedalekim towarzystwie wyjątkowych, ale też znanych wszystkim i bardzo łatwych w uprawie jednorocznych szarłatów. Ich zwisające kwiatostany przyciągają wzrok każdej przechodzącej obok osoby...
Swój letni sezon zakończyły trzy bagienne rośliny: krwawnica pospolita, ketmia błotna
i sadziec konopiasty. Dzięki całoletniemu podlewaniu dały radę w suchej i gliniastej ziemi.
Swoją urodą cieszyły każdego gościa...
Ketmia urzeka kwiatami w rozmiarze XXL, ale wymaga naprawdę żyznej i wilgotnej ziemi,
aby ukazać swoje piękno. To bardzo delikatna i krucha roślina. Zdarza się, że kwiaty cieszą oko tylko jeden dzień...
Sadziec zwany inaczej zielem świętego Jana wydziela niesamowity zapach, który przyciąga trzmiele, pszczoły i motyle. Dostałam go od zaprzyjaźnionej ogrodniczki i w tym roku pierwszy raz zakwitł w całej okazałości.
Wielką niespodziankę zrobiły nam niektóre odmiany powojników, które u schyłku lata pokazały swoją delikatną urodę... To cudowne zakończenie letniej pory roku...
Lilioworóżowe kwiatostany chabra białawego kolejny raz rozświetliły kącik przy źródełku.
Być może cieniste położenie rośliny spowodowało opóźnienie kwitnienia...
Trwałość tych kwiatów zyskuje aprobatę wielu ogrodników.
To hortensje bukietowe - swoisty rodzaj kameleonów wśród roślin.
Zmieniają barwę w zależności od podłoża - mogą z niebieskiej zmienić się w różową, białą,
a nawet zieloną...
Pewnego razu pojawiła się w moim ogrodzie i zapewne pozostanie w nim na zawsze...
To drobniutka firletka o amarantowo-różowych kwiatach i szaro-oliwkowych łodyżkach.
Po raz drugi zakwitła wśród iglastych dostojna pnąca różyczka.
Ożywiła tym samym smutny zielony kąt...
Kącik niebieski przełamują kwiaty i owoce zwisającej truskawki.
Całe lato smakowaliśmy jej aromat i podziwialiśmy intensywność barwy.
Jak co roku nie zawiedliśmy się na kwiatach hibiskusa.
Najlepiej prezentowały się w promieniach zachodzącego słońca...
Wędrując po ogrodzie co jakiś czas spotykasz inną niespodziankę.
Jedną z nich jest poniższa piękność, która pojawiła się nie wiadomo skąd... Być może z delikatnym podmuchem wiatru nasiona znalazły swój nowy dom w moim ogrodzie, aby pozostać w nim
na zawsze...
Pod kapliczką podziwiamy ostatnie płatki króla półcienia - różowego niecierpka.
W tym roku zagościła w ogrodzie nowa odmiana jeżówki o różowej barwie i najeżonym środku.
Mam nadzieję, że będzie jej dobrze i rozgości się na dobre...
Różowe pelargonie to już tradycja w corocznym obsadzaniu różnych części ogrodu.
Jedną z nich jest właśnie ta na starym pniu drzewa, która w półcieniu czuje się najlepiej
i wraz z towarzysząca jej żółtą trzmieliną tworzy niezwykle klimatyczny zakątek...
I wreszcie te, które przypominają o schyłku lata, ale też zapowiadają nadejście kolorowej i pięknej jesieni - zimowity - ostatnie kwiaty cebulowe. W moim ogrodzie o odcieniu bladofioletowym, ale widziałam także ich różową odmianę...
Jest jeszcze wiele innych różowych akcentów ogrodu, ale nie chcę Was zanudzać...
Póki co cieszmy się końcówką lata i darami jakie daje nam ogród zarówno ten kwiatowy,
jak i ten owocowy.
Przed nami piękny czas - barwna i cudowna wczesna jesień.
I pomimo tego, że aura za oknem zmieniła się drastycznie to cieszę się z każdej kropelki deszczu,
bo ziemia w ogrodzie momentami zaczęła pękać od suszy, a i moje siły w kwestii podlewania już się skończyły...
Zatem powoli, powoli wkraczamy w bardziej spokojny rytm życia ogrodu.
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i wspaniałe komentarze.
Tak sobie pomyślałam, że po co miałby istnieć blog, gdyby pod wpisami nikt się nie wypowiadał...
Pozdrawiam wszystkich bardzo, bardzo cieplutko :)





















