15 grudnia 2017

Coraz bliżej święta...


***






Magiczny czas świąt zbliża się nieuchronnie...
Za nami kolejny rok przemknął w błyskawicznym tempie... 
To czas na rodzinną radość, na wspomnienia i podsumowanie tego, co już za nami...







Czasu nie można cofnąć, nie można też odwrócić kart naszego życia, 
tego co minęło i co nas spotkało....
Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny, bez wpływu gwiazd, 
które iskrzą się w otchłani wszechświata...
Myślę, że każdy ma swoją gwiazdę przeznaczenia, 
gwiazdę, która wyznacza tor jego życia....








Poprzez różne doświadczenia, czasami lepsze, czasami gorsze stajemy się dojrzalszymi ludźmi.
Nasze potknięcia, tak bardzo oczekiwane przez ludzi złej woli umacniają nas,
 a przez nie robimy się silniejsi i odporniejsi.
Czasami okazuje się nawet, że nasze słabostki są bronią i tarczą w walce ze złem, które nas otacza, 
a tak często krytykowana wrażliwość ludzka robi się nagle płaszczem ochronnym... 








Co roku mamy nowe postanowienia, nowe wyzwania i nowe plany.
Kiedy los płata nam figla i nie do końca udaje nam się wszystko zrealizować - obwiniamy siebie kalecząc swoją duszę i swoje ego...
A przecież jesteśmy tylko ludźmi, ze swoimi słabostkami i ułomnościami, które dla innych powinny być próbą tolerancji.
To świadczy przecież o wyjątkowości i niepowtarzalności jednostki ludzkiej...







Kiedy na święta miejsca przy rodzinnym stole robią się puste zaczynamy doceniać chwile, które tak niedawno były dla nas utrapieniem, a teraz na ich wspomnienie łezka kręci się w oku...
Tak bardzo pragniemy mieć wokół osoby bliskie sercu -
wszak największą wartością zbliżających się świąt jest właśnie zasiadanie wspólnie za jednym stołem i dzielenie się opłatkiem...








Pragniemy z całych sił powrotu do czasu, kiedy mogliśmy chronić swoje dorosłe już pisklątka...
Dlaczego takie określenie?
Bo dla nas zawsze będą to pisklaczki - obojętnie ile będą mieć lat i gdziekolwiek będą... 







W naszych domach robi się coraz bardziej świątecznie -
migocące lampki wprawiają nas w radosny nastrój, a bożonarodzeniowe drzewka zapełniają się prezentami od najbliższych.
Samo przygotowywanie niespodzianek jest świetną zabawą i przeżyciem.
Chcemy obdarować najbliższych - choć drobnostką, ale taką płynącą prosto z serca... 








Jednak największą frajdę zawsze miałam podczas przygotowywania świątecznych potraw -
w moim regionie nie obyło się bez pysznych makówek, czy piernikowej moczki z bakaliami. 
Pieczony karp i zupa rybna to obowiązkowe dania na wigilijnym stole -
 mam nadzieję, że moje pisklaczki o tym nie zapomną...







I chociaż mogłabym spędzić te święta np. pod palmami - to chyba nie mogłabym...
Tak bardzo mam zakorzenioną w głowie rodzinną tradycję, że samo oczekiwanie na ten czas
 i przygotowywanie się do tego wszystkiego jest silniejsze niż cokolwiek innego...









Ale cóż tu więcej pisać...
Po prostu trzeba się przygotować na ten wspaniały nadchodzący czas...
Nie tylko materialnie i wizualnie, ale przede wszystkim pod kątem refleksji nad tym co najważniejsze w życiu...








Na ten świąteczny czas życzę Wam miłości płynącej prosto z serca, 
nadzwyczajnej radości i rodzinnego ciepła.
Do tego dorzucam magiczną moc płynącą prosto z Gwiazdy Betlejemskiej...
Niech nikt nie popsuje Wam świątecznej atmosfery,
a błahostki pozostaną błahostkami i niczym więcej... 
Cieszcie się każdą chwilą spędzoną z najbliższymi, ale też nie zapominajcie o ludziach, którzy żyją obok nas,
bo mogą to być naprawdę samotni i smutni ludzie...
Uściskam Was wszystkich mocno,
pa, pa, pa.


Wesołych  Świąt!!! 





*** 

17 komentarzy:

  1. Piękny post:-) wesołych, zdrowych Świat w rodzinnym gronie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądre słowa.
    Tobie Beatko również życzę pięknych i spokojnych Świąt!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za piękne życzenia !!
    Beatko Tobie również życze wesołych magicznych Swiąt !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz nie moge sie doczekac! :) Wesolych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam nadzieję, że w tą wyjątkową noc osób przy stole będzie przybywać :) Rodzinnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro, że przy stole będzie nas tylko trzech, ale w sercu dalej pięć <3 -N

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały post pełen mądrości. Życzę Ci naprawdę pięknych świąt. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisałaś...i Tobie i wszystkim Twoim Bliskim życzę wiele duchowego piękna i dobra.

    OdpowiedzUsuń
  9. W piękne słowa ujełaś ten czas oczekiwania, przygotowania do Bożego Narodzenia. Wszystkiego co najlepsze, ciepła wśród najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Beatko. Pięknie wprowadzasz w świąteczny nastrój, w magię rodzinnego ciepła. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twoich Bliskich. Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie to napisałaś :) Masz rację, rodzina i bycie razem to coś co nas uszczęśliwia i sprawia, że te dni stają się wyjątkowe. Wystrój domu dopełnia całości :)
    Zdrowych i wymarzonych Świąt dla Ciebie i Twoich bliskich :)
    Spełnienia marzeń w przyszłym roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać ten trud włożony w przyozdabianie stołu, własnoręcznie wykonane ozdoby choinkowe, w dbaniu o każdy szczegół. Takie święta będą niepowtarzalne, a rodzina zapamięta, więc pokolenia będą powielać tę tradycję.
    Niech i te święta będą radosne, wspaniałe, pełne miłości, ciepła i zdrowia.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo wzruszający i życiowy post . Niestety takie już jest życie , na swojej drodze spotykamy dobrych i złych ludzi , oby tych pierwszych było w naszym życiu jak najwięcej. Wesołych Świąt !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. O seu pinheiro de natal está lindíssimo. Feliz Natal.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie i prawdziwie napisane. Radosnego i rodzinnego świętowania :-).

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. :-)

    OdpowiedzUsuń