3 listopada 2015

Zapraszam na jesienny spacer do Kazimierza nad Wisłą






Czy ktoś zna to wyjątkowe miejsce, położone w zielonym otoczeniu, między zjawiskowymi wąwozami lessowymi, w tle największej i najważniejszej z rzek - Wisły?
To Kazimierz Dolny - jak mawiają miasteczko artystów, którego uroku nie zepsuje nawet pochmurna, jesienna pogoda, a raczej doda mu tajemniczości, bajkowości i magii...






Spacer rozpoczynam od Muzeum Czartoryskich w Puławach -  magnackiego rodu książęcego, 
a właściwie rodziny, która swoją historią zaciekawiła mnie bardzo poprzez życie tej najpiękniejszej - Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej, a skończywszy na wrażliwej i utalentowanej Marii Wirtemberskiej, której  życie nie należało do łatwych poprzez przejścia i perypetie rodzinne.










W muzeum zwracam uwagę na detale i inne szczegóły, których nie widziałam nigdzie wcześniej. Uwieczniam je na pamiątkę - być może już nigdy tu nie powrócę...
















Zatem podążam w kierunku Świątyni Sybilli - pierwszego polskiego muzeum
 z wielkim zaciekawieniem, czy bogactwo opisów sprosta realnemu wyglądowi świątyni? Po drodze mijam zabytkowe budynki, figury oraz wyjątkowej urody drzewo - katalpę, której zwisające łuszczyny dodają indywidualności i wyjątkowości.













Zadowolony lub nie - patrzysz w kierunku świątyni,
co w gruncie rzeczy zależy od indywidualnego odbiorcy i jego osobistych wrażeń.
 Dla mnie okazała się pięknym architektonicznie obiektem, wzniesionym 
na stromej skarpie wiślanej, w którym księżna Izabela Czartoryska gromadziła pamiątki rodzinne oraz pamiątki po wielkich Polakach.
A teraz już czas, aby udać się w kierunku Kazimierza, dlatego przyspieszamy kroku...









Niesamowite wrażenie dostarcza nam wąwóz korzeniowy, w którym uruchamiamy nie tylko zmysł wzroku podziwiając urodę odkrytych korzeni, ale głównie zmysł węchu - wchłaniając w siebie wszystkie zapachy jesiennych drzew i liści pomieszane z lessową strukturą gleby oraz mchem.














   
Z wąwozu udajemy się na małe wzniesienie, na którym spotykamy miejsce upamiętniające smutne wydarzenia sprzed lat. Tutaj milkniemy na chwilę, aby oddać cześć wszystkim ofiarom, które spoczywają na cmentarzu. Pomnik zwany "Ścianą Płaczu" wzrusza nas bardzo i przypomina tragiczne losy Żydów, którzy zginęli w tym miejscu. Wśród starych pni drzew ukazują się kamienne płyty ocalałych nagrobków.












Wreszcie dotarliśmy do miejsca najważniejszego - do centrum Kazimierza.
 Naszym oczom ukazują się piękne białe kamieniczki, stare domy pokryte drewnianą strzechą, ozdobne lampy i zabytkowa studnia, jako centralny punkt na rynku. To miejsce będące inspiracją dla artystów i oblegane w sezonie przez rzesze poszukujących wrażeń turystów.


















Na rynku nie może zabraknąć sklepików z pamiątkami, galerii i galeryjek z rękodziełem 
oraz wyrobów regionalnych. Z Kazimierza nie przyjeżdżasz do domu bez chlebowego koguta 
i słodkich kazimierskich krówek. Pomiędzy straganami i pięknie wykonanymi suchymi wiankami natrafiłam na osobę, której smutna historia życia  zabrała niezwykłą urodę i wyrysowała niejedną zmarszczkę na twarzy. Zresztą zobaczcie sami...









Ostatnią atrakcją , ale wartą zachodu jest spacer w kierunku Góry Trzech Krzyży. Po drodze mijamy brązowy posążek psa, którego należy pogłaskać po nosie - co ma ponoć przynieść szczęście, podziwiamy ruiny zamku, wchłaniamy zapach jesiennego lasu, by wreszcie zobaczyć niesamowity widok na kazimierski rynek i Wisłę.











Ostatni rzut okiem na rynek i pora wracać do autokaru. Jednak po drodze napotykamy różne różności warte uwiecznienia. 
Spacer promenadą nadwiślańską zakończy dzień pełen wrażeń i atrakcji.
















Do Kazimierza warto wrócić jeszcze raz - chociażby dlatego, żeby powłóczyć się po wszystkich zaułkach miasteczka, poczuć klimat ciepłych wieczorków kazimierskich lub po prostu poopalać się nad Wisłą i popłynąć stateczkiem w rejs. Powrót w to miejsce będzie jednym z moich marzeń, które mam nadzieję spełni się w przyszłości, czego i Wam życzę. A może już byliście w Kazimierzu 
lub mieszkacie w jego okolicach, chętnie dowiem się o innych atrakcjach.  

Do zobaczenia, pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają :)

42 komentarze:

  1. Beatko dziękuję za wspaniały, kolorowy, pełen pięknych widoków spacer <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odbyłaś go razem ze mną :)

      Usuń
  2. Byłam w Kazimierzu, ale to była taka szybka wycieczka podczas której zdążyłam tylko zahaczyć rynek, wspiąć się na górę i obejrzeć fantastyczny zachód słońca nad Wisłą :) Dlatego dziękuję za ten post i możliwość obejrzenia czegoś więcej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wycieczka też była dość szybka, co być może zaważyło na jakości niektórych zdjęć, dlatego postanowiłam wrócić do Kazimierza, by móc zachwycić się jeszcze raz każdym zakątkiem :)

      Usuń
  3. Znam Kazimierz. Byłam tam parę razy. Zawsze z zachwytem chłonęłam jego urodę. Lata temu na równoległej do znanego Rynku uliczce stała stara kuźnia, wówczas czynna, ale tylko jako atrakcja dla turystów, gdzie dane mi było dąć w miechy i z tego to powodu otrzymać od kowala wykuty wówczas... gwóźdź :))) Kazimierz jest też znany z letniego festiwalu filmów, kiedy to pęka w szwach od przyjezdnych.
    A w ogóle to bardzo piękne miejsce i ogromnie Ci dziękuję za spacer po nim. Przywołał wspomnienia, ale też zrodził pragnienie, by tam pojechać kolejny raz :)
    Pozdrawiam Beatko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziękuję za te informacje, być może przydadzą się w przyszłości. To prawda - Kazimierz jest piękny o każdej porze roku, więc warto tam wrócić, aby nasycić oczy i poczuć jego klimat :)

      Usuń
  4. Malownicze miejsce! Niestety nigdy tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miejsce magiczne i bardzo inspirujące dla artystów oraz ludzi poszukujących wyjątkowych detali charakterystycznych dla tego regionu. Myślę, że warto tam pojechać :)

      Usuń
  5. Oczywiście że znam to niezwykle urocze miejsce. Już od kilku lat jestem tam raz w roku. Zazwyczaj w okolicach sierpnia/września. Zawsze jak tam jestem nie omijam Janowca po drugiej stronie Wisły. Widok z góry gdzie jest zamek na Kazimierz jest niezapomniany. Piękną wycieczkę miałaś i myslę że jak się tam już raz było to się nie raz wróci...
    Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie zapraszam do siebie na post z cyklu byc kobietą...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczka do Kazimierza należy do tych, które trzeba koniecznie powtórzyć, chociażby dlatego, żeby móc spokojnie nacieszyć oko wszystkimi wyjątkowymi miejscami i szczegółami. Z ogromną przyjemnością poczytam Twój post :)

      Usuń
  6. Nie byłam ,ale sądząc z Twojego opisu i zdjęć urokliwe miejsce.Ja najbardziej lubię się włóczyć po zaułkach zawsze wypatrzę coś niezwykłego,coś co pozostaje na długo w pamięci.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jest u mnie - największą frajdę mam z włóczenia się po zaułkach miast, szperania w galeryjkach i innych atrakcjach lub podpatrywanie po prostu obejść różnych domów i kamieniczek :)

      Usuń
  7. Kazimierz, choć odległy o kilka godzin drogi, był jednym z naszych ulubionych miejsc, przynajmniej raz w roku staraliśmy się tam wpaść. Warto byłoby wrócić do tej tradycji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycja godna naśladowania, bowiem Kazimierz należy do takich miejsc, w których zawsze można odkryć coś wyjątkowego :)

      Usuń
  8. Wstyd się przyznać, ale nie byłam. Sporo podróżuję po kraju, a to miejsce jest nadal na liście do odwiedzenia. Ale dzięki Tobie miałam choć przedsmak tego, co mnie czeka, mam nadzieję w nie za długiej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do odwiedzenia Kazimierza, naprawdę warto :)

      Usuń
  9. Znam te piękne miejsca. wracam tam z radością i sentymentem. Dziękuję za piękny reportaż.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kazimierz to miejsce magiczne - nawet zimą, ale późnym latem i jesienią przebija wszystko swoim urokiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne miejsce. Moim marzeniem jest zobaczyć to na żywo. Marzenia się spelniają. Może mi się uda:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w Kazimierzu dwa razy latem. Dziękuje za jego oblicze bez nawału turystów. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Kazimierz i bywam tam często !! Twoje zdjęcia przywołują miłe wspomnienia, dziękuję !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne miejsca, niestety nigdy nie byłam. Mam nadzieję że kiedyś i ja tam zawitam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Beatko, wspaniała relacja i bardzo piękne zdjęcia.
    Kazimierz to miejsce wyjątkowe. Byłam kilka lat temu. Dziękuję, bo dzięki Tobie odświeżyły się moje wspomnienia.
    Planowałam w tym roku odwiedzenia tego magicznego miejsca, niestety nic z tego nie wyszło.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za ten piękny, przyjemny dla oka i duszy spacerek:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  17. Super było podążać Twoimi śladami :-). O Kazimierzu i ja marzę . Może kiedyś i ja go odwiedzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny fotoreportaż Kazimierz to moje miasto serdecznie pozdrawiam

    Zapraszam na nowy blog TERAZ JESTEM TYLKO TUTAJ

    adres http://tutajestem.blogspot.com/

    Jest to kontynuacja blogów PRZYSTAŃ i W krainie marzeń-Roża

    Posty umieszczać będe tylko TU.Bardzo dziękuję i serdecznie zapraszam Wanda Róża.

    OdpowiedzUsuń
  19. I dzięki Tobie mogłam pospacerować i pozwiedzać :D Urokliwa pocztówka, pasjonuję się dawnymi czasami więc nie mogłam jej nie zauważyć i najdłużej postudiować :)))) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Beatko, dzięki Tobie wróciłam do swojego marzenia, by odwiedzić to miejsce, wiele dobrego słyszałam o nim, Twoje zdjęcia i opowieść mnie tylko utwierdziły w tym, że warto, naprawdę warto. To jakaś magia, nostalgia, spokój i pokój...tak to miejsce odbieram. Znajomi kupili tam dom do remontu, są miłośnikami sztuki, są zachwyceni:) Pozdrawiam i dziękuję za piękną wycieczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. W Kazimierzu jest pieknie, klimatycznie, romantycznie, ale dlaczego ja nie byłam w tym wąwozie??? czyli,że musze jeszcze raz tam pojechać;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam tam wiekiiiiiiiiiii temu, jeszcze w dzieciństwie. Piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia. W Kazimierzu byłam raz, jako uczennica podstawówki jeszcze. Może teraz zabiorę tam swoje dzieci?

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcia piękne. Od razu widać, jak wyjątkowym miejscem jest Kazimierz. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kocham Kazimierz, muszę znów wybrać się do tego uroczego miasteczka, dziękuję za relacje:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki , dzięki super spacer , miasto naprawdę warte odwiedzenia , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  27. miejsce, które nadal jednak jest tylko na liście miejsc to see ...
    mam nadzieję, ze wkrótce to się zmieni....

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniała relacja i świetne zdjęcia. Widzę, że umiesz podpatrzyć ciekawe twarze, jak pani za ladą w pięknej fryzurze:)
    Od Kazimierza, Puław i Nałęczowa mam rzut beretem. Blisko mieszkam i często bywam, bo jak tam nie bywać, jak tam tak pięknie i romantycznie:)
    Serdecznie pozdrawiam, piękny blog, będę zaglądać, warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to bardzo Ci zazdroszczę - piękne tereny...
      Cieszę się, że do mnie wpadłaś, zapraszam częściej :)

      Usuń
    2. Ja mam "dwa rzuty " beretem od tych miejsc ...

      Usuń
  29. Kazimierz nad Wisłą to jest miejsce artystów ,byłam tam i zawsze pełno było straganów:)
    Jest to małe ,ale bardzo urokliwe miasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zapraszam do Kazimierskiego sklepu online http://www.spichlerzkazimierski.pl Poznajcie Państwo prawdziwe rękodzieło!

    OdpowiedzUsuń