8 stycznia 2015

W zimowej aurze




Tym hasłem witamy naszych gości, 
a ja witam Was na blogu - w zimowej aurze...




 





Gospodyni jak zwykle uśmiechnięta,
jak zwykle zadowolona z nowych przybyszy...




 




Spacerując po zimowym ogrodzie dostrzegamy różne niespodzianki.
Dotarliśmy do pierwszej i od razu zadałam sobie pytanie:
 Czy te buty "ogrzeją" moje ulubione rojniki?










W dalszej kolejności spaceru jeden z duszków ogrodu
 marznie pod przykryciem białego puchu...











Przechodząc obok dużego, drewnianego i starego koła
 pytam zainteresowanych: Czy ktoś zauważy tu "kwiaty"?








 
 Nagle dostrzegamy coś wyjątkowego!
To dzbanki i doniczki śpią w białej pościeli...










W ogrodzie, na każdym kroku, można spotkać jakąś niespodzian
Jednak pozostawiając nutkę tajemniczości
 postanowiłam pokazać resztę zdjęć innym razem...

Do zobaczenia :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz