4 listopada 2016

Zbiorniki na wodę - podsumowanie


Witajcie:)

Wpadam na chwilkę z podsumowaniem korzyści, jakie dał nam zakup zbiorników na deszczówkę.
Ponieważ aura za oknem zmienia się z dnia na dzień, czuć chłód i zbliżającą się powoli zimę - najwyższy czas na ostateczne porządki w ogrodach.




Tutaj oprócz grabienia liści i igieł, które należą do moich ulubionych zajęć w ogrodzie, pozostaje sprzątanie starych naczyń, drewnianych elementów i innych sprzętów, które mogą ulec zniszczeniu pod wpływem zmieniających się warunków atmosferycznych, a zwłaszcza deszczu i mrozu.



 

 Oczywiście nie można zapomnieć o dużych zbiornikach na deszczówkę, które zakupiliśmy w tym roku (pisałam o nich TU). Należy je odpowiednio przygotować do zimowania. Ale czy spełniły swoją rolę?
Dzisiaj mogę powiedzieć, że spisały się na medal! Systematycznie napełniane były wodą pochodzącą 
z deszczu, której w tym roku nie brakowało. Ta z kolei przydała się do podlewania nie tylko warzywnika, ale też roślin ozdobnych zarówno w ogrodzie, jak i w domu. Na szczęście nigdy jej
 nie brakło, co zapewniły deszcze pojawiające się od czasu do czasu. Teraz należy zbiorniki odłączyć
 i opróżnić, aby zapobiec ich zniszczeniu.





  I tak w pierwszej kolejności odłączyliśmy nasz duży dzban, ale woda w nim zgromadzona nadal jest wykorzystywana do ostatniej kropelki. Pod kranikiem zażywają kąpieli wszystkie starocie zgromadzone w ogrodzie, zanim je pochowamy na zimę do piwnicy. Kąpiel może być obfita,
 bo wody w dzbanie pod dostatkiem...




 Zatem w kolejce stoją wszystkie dzbanki, dzbanuszki, garnki, gary, wanny, konewki, a nawet lampy. Także stare krzesła i inne elementy, które na dobre zagościły w naszym ogrodzie.




 Po wykorzystaniu całej wody - kwiaty w donicy, które ozdabiały nasze duże naczynie oraz dzban przenosimy do piwnicy lub do jakiegokolwiek pomieszczenia gospodarczego. Dlaczego? Aby uniknąć zniszczenia materiału z jakiego jest wykonany oraz dlatego, żeby nie został wywrócony przez porywy wiatru. Dzban może wygląda na masywny i ciężki - w rzeczywistości jest bardzo lekki.




Drugi zbiornik został już od pewnego czasu odłączony od rynny po to, aby woda już go nie uzupełniała. Oczywiście przed zimą musi zostać opróżniony i zamknięty specjalnym zaworem 
od góry. Pusty będzie stał na swoim miejscu przez całą zimę, aż do wiosny, kiedy to znowu jego zawartość zostanie wykorzystana do podlewania roślin.





Deszczówka zaoszczędziła z całą pewnością mnóstwo wody, którą do tej pory czerpaliśmy z kranu. Często wykorzystywaliśmy ją też do mycia naczyń gospodarczych, czy nawet do opłukania rąk podczas prac ogrodniczych. Nasze poidełka dla ptaków, czy woda w źródełku pochodziła właśnie 
z deszczówki. Jakie korzyści przyniósł zakup zbiorników przekonaliśmy się płacąc niższe rachunki
 za wodę, w porównaniu z poprzednimi latami. Nie wspomnę tu o dorodnych roślinach 
z warzywnika, pięknych kwiatach i roślinach ozdobnych, które cieszyły oko swoimi gabarytami 
i obfitością kwitnienia. Zatem zakupowi zbiorników na deszczówkę stawiam zdecydowane - TAK! 


I tym zdecydowanym "tak" żegnam się z Wami dołączając ostatnie jesienne fotki jeszcze przed schowaniem niektórych staroci i różnych "klamotów".

Życzę wspaniałego, słonecznego jesiennego weekendu.
Pa, pa, do zobaczenia, do następnego napisania :)












30 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tymi zbiornikami. Deszczówka na pewno lepiej służy roślinom niż kranówa :-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbiorniki na wodę to świetny pomysł. Ja do tej pory nie łapałam deszczówki, ale mam zamiar to zmienić. Nie mogę się tylko zdecydować na sam sposób zbierania wody. Bo te zbiorniki, które widziałam nie były ładne. Ale na taki dzbanek nie wpadłam - ten bym zaakceptowała:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rainwater is important in the summer garden. We also collected all the water collected in the summer, and it watered the garden. There is still a wonderfully green. Here is already frost and little bit snow on the ground. Greetings.

    OdpowiedzUsuń
  4. My również chcieliśmy zakupić taki zbiornik. Mamy wprawdzie studnię, ale deszczówka zdecydowanie jest lepsza dla roślin. U Ciebie w ogrodzie jeszcze tak pięknie, jesiennie. Jestem pod wrażeniem Twoich uroczych dodatków.Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również zdecydowanie stawiam na takie zbiorniki. Sami ustawiamy gdzie się da :-) wody nie brakło a taka deszczowka najlepsza:-) udanego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym roku też miałam ustawioną beczkę pod jedną z rynien. Niestety okazało się, że na potrzeby mojego ogrodu trzeba znacznie więcej. Taki zbiornik jak Twój byłby już chyba wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, jaki ładny dzban na wodę, prawdziwa ozdoba i do tego racjonalnie wykorzystywana. Gdzie można kupić takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Dzban kupisz przez internet lub w dowolnym centrum ogrodniczym.
      Trzeba tylko trochę pojeździć i poszukać najtańszej opcji, bo ceny wahają się nawet do 100 zł. Powodzenia :)

      Usuń
  8. Beatko zachęcajaco opisałaś pojemniki na deszczówkę. Szczególnie podoba mi sie ten dzban, wygląda jak z gliny, jest piekny i nie szpeci ogrodu. bardzo podobają mi się też wszystkie Twoje garnki szkoda,, że trzeba je sprzątac na zimę. Chciałabym aby było u nas tak ciepło jak na południu Anglii, wtedy nie musiałybysmy sprzątać ozdob i wykopywać kwiatów (np.dalii) Ech...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny sposób na oszczędność wody:)))moja córka też korzysta z pojemnika na deszczówkę :))szkoda,że w blokach nie da się tego zorganizować,bo mi dużo wody idzie na podlewanie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzban podziwialam wcześniej jest super.Pokazałam mojemu bratu był zachwycony i myśli o zakupie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam ogródka, ale i tak stwierdzam, że super sprawa. Spodobały mi się te trzy ostatnie zdjęcia, fajne kompozycje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio lata bardzo suche, tym bardziej takie zbiorniki na wodę mają sens/ dodatkowo mogą być świetną dekoracją, tak jak u Ciebie. Roboty trochę jest ze sprzątaniem na zimę, ale to drobiazg w porównaniu do korzyści. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie mam ogrodu, ale może kiedyś... i z pewnością podzielę się Twoim doświadczeniem ze znajomymi. Tymczasem zachwycają mnie Twoje emaliowane skarby. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam taki dzban na deszczówkę i ciekawi mnie jak posadziłaś w nim rośliny?Włożyłaś tam inny pojemnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Mój dzban miał wkomponowaną doniczkę od góry, ale myślę, że jeżeli jej nie masz to wystarczy dopasować odpowiednią wielkość i po prostu włożyć. Kwiaty i rośliny czują się w niej dobrze pomimo tego, że właściwie przez długi czas stoją w wodzie. Tutaj należy pamiętać o doborze odpowiednich roślin, które lubią dużo wilgoci. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo,te kwiaty cudownie wyglądają.

      Usuń
  15. Cudowny dzban na deszczówke a jakie skarby do posprzatania rewelacyjne masz bardzo cudowny ogrod milej niedzieli serdec znie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w ogródku stoi stara beczka taka jak kiedyś ze zbiorowych studni wożono wodę do gospodarstw 200l i rynna spustowa z dachy jest do niej skierowana, to naprawdę ogromna wygoda i oszczędność jak się ma dużo roślin.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na moim wiejskim podwórku stoi pod rynną beczka, nie inwestowałam jeszcze w takie cuda, bo od niedawna tam rządzę i ciągle mam za mało czasu działając na dwa domy. Szkoda tylko, że latem, kiedy wegetacja w pełni, to tak rzadko pada :-( Dobrze, że uchowała mi się jeszcze taka tradycyjna studnia cembrowana, stamtąd biore wodę na podlewanie ogródka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też przez całe lato zbieramy deszczówkę i podlewamy rośliny już od paru lat.Twój pojemnik jest nie tylko funkcjonalny ale i ładny.U mnie też już wszystko posprzątane w ogrodzie. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  19. Super masz to naczynie na deszczówkę !! Nie dość że praktyczne to jeszcze ładne!!
    Nie przepadam za porządkami w ogródku...

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł, też by mi się takie naczynie przydało.

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka beczka to spore oszczędności wody. Och i porządki też już masz zrobione.
    Nie mam problemów z wodą. Do dyspozycji mamy studnię.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fakt oszczędności na wodzie duże, takich pojemników w naszym ogrodzie tez mamy dużo, myślałam nad podobnym jak Twój - ale ceramicznym, tylko cena straszy, zadowoliłam sie beczką, ale, ale nie powiedziałam ostatniego słowa pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  23. Tyle szyszek i dyni <3 Dobrze, że zbiorniki się sprawdziły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja się nie doczekałam zbiorników,które miał załatwić brat ale dostałam drugą beczkę i też trochę pomogła,jednak w przyszłym sezonie koniecznie muszę mieć już zbiorniki bo to naprawde duża oszczędność:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Zachęciłaś mnie do zakupu takich deszczówek...ostatnio bardzo zaniedbałam ogród, bo czasu ciągle mało, ale obiecuję sobie że na wiosnę wszystko nadrobię i w takie pojemniki zaopatrzę się z pewnością:)
    Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja z innej akhem... beczki :-)
    Przychodze po ubieglorocznych sladach i zawiadamiam, ze Niegowiacy nadal czekaja, a Robotka hula.

    Jestesmy tu: https://www.facebook.com/events/1839689746275969/permalink/1840359242875686/?notif_t=event_comment_follow&notif_id=1478812390135735

    oraz tradycyjnie, na blogasku http://jestrobotka.blogspot.de/

    Wpadajcie, zagladajcie, wybierajcie Ulubiencow, rozsylajcie wici!
    Z wdziecznoscia, Komitet DezOrganizacyjny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią włączam się w całą akcję i zachęcam innych do odwiedzin Domu Opieki Społecznej dla Dzieci w Niegowie :)

      Usuń